Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
23:41
4663 0c83 500
my next life
Reposted fromstonerr stonerr vianoisetales noisetales
23:36
0943 3481
Reposted fromdezynwoltura dezynwoltura viaskynetpizza skynetpizza
23:27
0608 ca9f 500
Reposted fromGIFer GIFer vianoisetales noisetales
23:25
Bełkoty, bełkoty internetowe. Ale ja tu o drobiazgu. Nikt pewnie nie zwrócił na to uwagi, ale jak walniecie "Report" na FB, to pokazuje Wam falę okienek, które prowadzą do finalnego zgłoszenia szarżującego głupotą użytkownika. Ciekawe, jeżeli wybierzesz opcję "Hate speech", wywala do następnego okienka: ale, panie, wobec kogo jest ta mowa nienawiści? Rasa, orientacja, niepełnosprawnośc? Że kto dostaje po głowie dokładnie?

Niby nic, nie?
Cały point polega na tych kategoriach. Co algorytmowi do tego jaki jest obiekt nienawistnego pożądania? Hejt to hejt, nieważnym jest co hejtujesz. Masz nasrane do głowy, hejtujesz. Frustracja Ci pali dupę, hejtujesz. Coś Ci nie pasuje w Twoich wyszlifowanych szufladkach długoletnią nerwicą natręctw wobec ludzkości, hejtujesz, bo jak to tak można Ci burzyć pieczołowicie zbudowane feng shui postrzegania świata.

To jest cudownie spójne z tymi pięknymi akcjami na przykład przeciwko przemocy w rodzinie. W moim pięknym mieście pojawiła się kiedyś radosna furgonetka oklajstrowana banerami. Że tatusiu nie bij, że tatusiu zostaw mamę, że z mamą się boimy. Spoko, fajnie, dziękuję, o przemocy w domu mówi się coraz częściej, o przemocowym języku również. Tylko tu nie chodzi o tatusia naparzającego patelnią. O domach w których kobieta jest pochodnią przemocy i rozlewa wokół benzynę gniewu, tłucząc i dziecko, i męża mówi się rzadziej. Bo jakże to tak, męskie ego miało by się społecznie przyznać do tego, że kobieta jest tym okiem cyklonu. Przecież historia, pieśni, legendy wojownikowi dawały gardę do łapy, to on był władzą, mięśnami i testosteronem, z zielonym światłem wieki temu na lanie swojej kobiety. Ale że kobieta może być przemocą? Gdzieżby.

Przemoc jest procesem, z pewnymi początkami, z pewną falą. Nie jest istotny brzeg o który ta fala się rostrzaskuje, ważny jest cały nurt i siły, które do tych fal prowadzą. Tak samo o akcjach antyprzemocowych w ognisku (albo pożodze) domowej warto rozmawiać, bez zachaczania o płeć trzymającego bicz, tak w przypadku hejtu butować hejtującego, nie kategoryzować hejtowanego.

Peace, guys.
23:25
0671 ea00 500

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Reposted fromkrzysk krzysk vianoisetales noisetales
23:24
7256 dae5 500
Reposted fromidiod idiod viaborsuk borsuk
23:19
5256 244c 500
Reposted fromoctobriana octobriana viaborsuk borsuk
23:18
1536 2ba5 500
Reposted fromkrzysk krzysk viaborsuk borsuk
23:17
1128 1f8d 500
Reposted fromtfu tfu viaborsuk borsuk
23:16
4826 95df 500
Sophie Jodoin, from the series Remnants, 2011
Reposted frombackground background viaskynetpizza skynetpizza
23:15
5937 3d2f
Reposted fromextramegane extramegane vianoisetales noisetales
23:12
0074 9e42 500
Reposted fromLadykwa Ladykwa viaborsuk borsuk
22:56
1189 514f
Reposted fromrayla rayla viai-the-wild i-the-wild
01:36
Już się zaczyna letnie strojenie się w piórka kostiumów kąpielowych, wzajemnego poklepywania się ile to się tłuszczyku przerobiło na zmęczony pot, by się zacnie prezentować na plaży.


Boże, jaką ja mam dziką ochotę na czasy świętego spokoju i plaż z grubymi, owłosionymi ludźmi, gdzie nikt by nie miał już podstaw, żeby się na to krzywić i obruszać, że jakie to fe. Nasze ciała się zestarzeją, nabiorą zmarszczek, w dotyku będą jak zimne płótno i co, będziemy tę energię marnować na ratowanie tych skorupek, ściganie się z pustą ekstazą? Nie musimy tego estetyzować, wystarczy na spokojnie przyjąć - ma to włosy, ma to fałdki i gdzie i po co te lamenty, że ktoś ma i wyszedł ogrzać się jak jaszczurka. Dbać o nie rozsądnie, pielęgnować, żeby na zdrowiu bylo lżej. Każde ciałko na plażę, hajda.
23:59
To ten. Bywa czasem tak, że z niemal trzydziestką na karku człowiek wpada na genialny pomysł "Hej, założę bloga!". Przecież mam tyle wolnego czasu! This is fuckin' genius! Co mogę jeszcze robić, poza chlaniem, narzekaniem na niewyspanie, wahadłowym przemieszczaniem się między pracą a domem i ogólnym malkontenctwem?

Pisać w eter, walić w eter, wylewać gorycze, żale, kwaśności i niesmaki w pustą ścianę pikseli i fatamorgany publiki, która gdzieś tam klaśnie.

A tak serio, to po prostu lubię pisać. To jak rysowanie muzyki słowami, rysowanie rzeczywistości, zabawa tą kreską, modelowanie nią. Książki mają melodię, każdy pisząc ma swoją melodię. Fejsbuk nie jest platformą do tego. Po za tym jest nędzną - o, paradoks - platformą społecznościową. Ludzie podrzynają sobie gardła klawiszami, albo masują się wzajemnie lajkami. Puf, pusta ekstaza, zkwaśniałe nerwy, potłuczona klawiatura i urażne ego. Najczęściej dzięki jakiemuś idiocie, który ma w wysokim poważaniu zdanie, nerwy, czyjąś przestrzeń i szacunek. Plus świat jest coraz bardziej popierdolony, a ile można znajomym truć o tym nerwy i płaty skroniowe. Puścić to w eter, wypocić się raz, w tej elektronicznej saunie i wrócić do szaroburopociapanego życia. A poza tym jesteście niesamowicie ciekawymi istotkami w przestrzenii internetowej, czuję się jak Stevenson w dżungli, BBC z kamerą wśród zwierząt. I hej, "zwierząt" nie jest obraźliwe. Hold your horses.

Więc witaj próżnio. Przyjmij mnie łagodnie.
A, w sumie, przyjmij mnie jak chcesz.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl